Archiwum dla sierpień, 2008

Debata odwołana – bardzo przepraszamy

Posted in Polityka on 30 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Niestety z powodów od siebie niezależnych Pan Piotr de Burg von Baden który miał wystąpić w dzisiejszej debacie nie będzie mógł wziąć w niej udział. W takiej sytuacji z przykrością muszę ja odwołać.
Być może odbędzie się ona w terminie późniejszym o czym z pewnością poinformuje gdyby tak właśnie miało się stać.
Jeszcze raz przepraszam i wyrażam nadzieje, że nie stracą państwo do nas zaufania.

Koniec V-Mundialu 2008 i kompromitacja reprezentacji Austro-Węgier

Posted in Sport on 28 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Dnia wczorajszego zakończył się drugi w historii V-Mundial. Tym razem puchar powędrował do reprezentacji Mandragoratu Wandystanu która uzyskała, aż 65 punktów a więc o 6 punktów więcej niż druga w tabeli reprezentacja Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Zaszczytne trzecie miejsce wywalczyła drużyna Cesarstwa Valhalli z 58 punktami.

Niestety równie dobrze nie szło naszej pozbawionej aktywnego trenera reprezentacji, której występ był wręcz tragiczny czego skutkiem jest wygranie zaledwie jednego meczu i zajęcie ostatniego miejsca. Teraz przed Austro-Węgierską federacją piłkarską czeka teraz trudne zadanie odzyskania zaufania kibiców i przygotowanie drużyny na następny Mundial.

Przyjazne Państwo część I

Posted in Administracja, Państwo, Prawo on 28 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Na fali rozpoczynającej się w Monarchii dyskusji na temat problemów kraju z niskim przyrostem naturalnym i niewielkim osadnictwem właściwym wydaje się omówienie jakże ważnej w tym kontekście kwestii przyjazności machiny państwowej wobec mieszkańców.

Jako osoba niedawno przybyła i niedoświadczona miałem okazje na samym sobie poznać problemy z jakim boryka się w stosunkach z państwem przeciętny obywatel o czym mam zamiar teraz opowiedzieć. Ale zacznijmy od początku…

Otóż przybyłem do Monarchii 3 sierpnia 2008 i pełen nadzieje na znalezienie lepszego życia osiedliłem się pięknym Krakowie. Formalności związane z otrzymaniem pozwolenia na zamieszkanie w moim przypadku nie trwały długo i już po bodajże jednym dniu stałem się oficjalnie poddanym Cesarskim. Należy jednak napomnieć, że niestety w nie we wszystkich przypadkach administracja działa tak sprawnie i niektórzy nieszczęśnicy są zmuszeni koczować na granicy nawet do około 3 dni. Wprawdzie nie zdarza się to często lecz sam fakt, że ma niekiedy miejsce musi niepokoić a samych pechowców może poważnie zniechęcić.
Po dniu spędzonym na wprowadzaniu do mej kamienicy i aklimatyzacje postanowiłem założyć w pobliskim oddziale Cesarskiego i Królewskiego Banku niezbędne w dzisiejszych czasach konto. Wstępne formalności ani nie nastarczały wielkich trudności ani nie trwały długo a pracownicy Banku byli niezwykle pomocni i uprzejmi. Niestety ku memu rozczarowaniu nie był to koniec…otóż o czym dowiedziałem się znacznie później wedle aktualnie obowiązujących przepisów konto aby było gotowe do użytkowania wymaga decyzji samego Monarchy! Zrzucanie tak błahych i niegodnych zainteresowania koronowanej głowy spraw na naszego bardzo zapracowanego Cesarza i Króla wydaje się niedorzecznością i trudno zrozumieć sens takiego rozwiązania. Co więcej jak miałem okazje poczuć na sobie nie jest to zawsze tylko krótką formalność…
Czekałem na pozytywną decyzje przez 3 następne dni lecz aktywacja konta nie nastąpiła. Straciwszy cierpliwość postanowiłem zainterweniować i wysłałem list z zażaleniem do Ministra Skarbu. I tu akurat władze nie zawiodły i w bardzo szybki sposób odpowiedziały na moje zażalenie. Niestety w odpowiedzi właśnie dowiedziałem się o koniecznej do aktywacji konta decyzji Monarchy który…wyjechał na wakacje. W ten sposób zwykła jak się wydaje formalność przedłużyła sie wiele dni co oczywiście nie jest bynajmniej winą naszego Władcy, który też ma prawo do odpoczynku, lecz niezrozumiałego prawa. Ostatecznie, po powrocie Jego Cesarskiego i Królewskiego Majestatu i wysłaniu uniżonej prośby moje konto zostało aktywowane 20 sierpnia 2008 czyli po 15 dniach od jego założenia.
Nie są to zresztą jedyne problemy z systemem bankowym w naszym kraju, podobne trudności czekają mieszkańca w chwili gdy zechce przeprowadzić jakąś transakcje lub tak jak ja poprosić o zapomogę. W tedy również obywatel musi się przygotować na czekanie ,aż biurokracja zatwierdzi przelew…prawdopodobnie bez wysłania zażalenia prędko się nie doczeka. Mając dość czekania i nie mając chęci wysyłać kolejnego listu do władz anulowałem prośbę przelewu.
Ta swoista droga przez mękę może naprawdę wielu zniechęcić do dalszego życia w Naddunajskim Kraju dlatego tak ważna jest jak najszybsza zmiana obowiązujących przepisów i dostosowywanie ich do realiów funkcjonowania monarchii. Dlatego apeluje do wszystkich odpowiedzialnych za to osób o niezwłoczne podjęcie odpowiednich działań.

Zdając sobie sprawy, że to nie jedyny przejawy zbędnej biurokracji obecnej w Monarchii Teka Stańczyka wciąż pozostaje na tropie prawnych absurdów i już wkrótce przedstawi kolejne wnioski.

Debata wyborcza 30.08.2008

Posted in Polityka, Wybory on 28 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

W ramach rozpoczętej kampanii wyborczej odbędzie się 30 sierpnia o godzinie 19.30 debata wyborcza pomiędzy Panem Piotrem de Burg von Baden z Austro – Węgierskiej Partii Demokratycznej a Panem Riccardo von Rotberg z Liberalnej Partii Austro – Węgier, którą będę miał zaszczyt poprowadzić.

Debata odbędzie się w wspomnianym terminie na forum Monarchii.
W trakcie trwania pierwszej części debaty każdy z uczestników otrzyma od prowadzącego po jednym pytaniu z następujących dziedzin: polityka zagraniczna, sprawy wewnętrzne, gospodarka oraz wydarzenia bieżące.
W następnej części pytanie oponentowi zadawać będą sami uczestnicy.
Na udzielenie każdej odpowiedzi przewidziano 10 minut.

W imieniu swoim i uczestników pragnę wszystkich serdecznie zaprosić do uważnego śledzenia przebiegu debaty.

Wywiad z Carem Rosji

Posted in Polityka, Wywiad on 26 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Moim dzisiejszym gościem jest Piotr IV Romanow-Wolecki, obywatel wielu państw w tym Monarchii Austro-Węgierskiej a od niedawna restaurator Carskiej Rosji i jej samozwańczy, tymczasowy Car.

Redakcja: Witam Wasz Carski Majestat

Car: Witam

R: Wasza Carska Mość posiada wiele obywatelstw i powszechnie uważany jest za kosmopolitę dlatego wielu dziwi fakt tak wielkiego zaangażowania WCM w ratowanie młodego Carstwa Rosyjskiego. Skąd u Jego Carskiej Mości to niezwykłe oddanie sprawie ratowania Imperium Carów?

C: Od razu wiedziałem, że to państwo jest inne, wyróżnia się spośród wielu mikronacji. Przez byłego cara już tego nie byłoby, Carstwo dostało cios w plecy. Nie podniosło by się, gdyby nie zaangażowanie oddanych Rosji ludzi, którymi kierowałem.

R: Co sprawiło, że Wasz Carski Majestat uznał właśnie siebie za osobę odpowiednią do objęcia tronu po Carze Michaile?

C: Największa wiedza o carskiej Rosji, nie małe doświadczenie w kierowaniu mikronacją i instynkt przywódczy zdecydowały, że ja mam zaszczyt być Carem. Choć na początku nie wiedziałem, czy nim zostać, czy nie. Ale jednak zdecydowałem się na ten krok i nie żałuję go.

R: Jak Wasza Carska Mość ocenia postawę cara Michaiła który opuścił kraj bez ustanowienia regenta ani jakiejkolwiek legalnej władzy?

C: Cóż, postąpił bardzo źle. Na początku jego panowania widać było, że ma ochotę zbudować wspaniałą mikronację, ale niestety. Pozostawił kraj, nie ustanowił żadnych władz, Duma Państwowa wykruszyła sie, nie odpowiadał na żadne listy, wiadomości, prośby, pytania- to jego przestało już obchodzić. Mam nadzieję, że jednak kiedyś wróci, gdyż posiada ogromną wiedzę, którą można by było przerzucić na czyny.

R: W oczach wielu skrajnych Monarchistów i legitymistów jawi się WCM jako uzurpator bez praw do tronu, czy Wasz Carski Majestat nie obawia się prób obalenia ze strony kół reakcyjnych lub zwolenników republiki? Jak Wasz Carski Majestat zamierza uprawomocnić swoje rządy?

C: Niedługo nastąpi koronacja, którą przeprowadzi Marszałek Dumy Państwowej Yaraeh Euskadi, niestety nie mogę podać jej terminu do czasu dokładnego ustalenia dnia i godziny, kiedy to miałoby się odbyć. Co do prób obalenia mnie- nie obawiam się ani zwolenników republiki, ani socjalistów. Nad takimi ludźmi zawsze ma oko wojsko oraz Carskie Służby Informatyczne, dlatego mogę się czuć bezpieczny, tak jak każdy obywatel.

R: Wasz Carski Majestat jest od dawna obywatelem Austro-Węgier co obecnie prowadzi do kuriozalnej sytuacji w której Wasz Carski Majestat jest jednocześnie władcą carstwa a jednocześnie poddanym Cesarza i Króla Franciszka Józefa II. Czy nie podważa to prestiżu i suwerenności Waszego Carskiego Majestatu?

C: Raczej nie. Myślę, że Carstwo a Austro-Węgry to dwie różne sprawy. Carstwo Rosyjskie tak naprawdę nie jest jeszcze mikronacją, ale jej zaawansowanym zalążkiem. Przyszłe miesiące powinny przynieść nam miejsce w Organizacji Polskich Mikronacji i na ma mapie
v-świata. Austro-Węgry zaś są już od 3 lata w OPM, WPW oraz w UKW. Także nic nie psuje ani mojego prestiżu, ani suwerenności.

R: A co z ewentualnym uznaniem granic Imperium Carów na arenie międzynarodowej. Utrzymanie wielkości terytoriów historycznej Rosji wydaje się mało prawdopodobne więc czy Wasz Carski Majestat zgodzi się na zaburzenie proporcji wielkości jakie istniały między historycznymi
Austro-Węgrami a Carską Rosją?

C: Carstwo będzie miało takie terytorium, jakie da nam po obradach na ten temat OPM, albo takie, jakie kiedyś miało Imperium Rosyjskie, tylko że dużo pomniejszone. Naprawdę na razie nie wiem, co się stanie w tej kwestii. Pokażą to najbliższe miesiące.

R: Obok Monarchii Austro-Węgierskiej Carstwo Rosyjskie jest drugim istniejącym państwem historycznym. Jak WCM widzi wspólne kontakty z Monarchią? Czy wspólna historia bardziej dzieli czy łączy oba kraje?

C: W realnym świecie bardziej dzieliła, ale w mikroświecie będzie raczej na odwrót. Na Forum Mikronacji JCKM Franciszek Józef II mówił nie raz, że jest za Carstwem Rosyjskim i życzy mu wszystkiego dobrego. Najprawdopodobniej, jeśli chodzi o kontakty z mikronacjami, zwrócimy się do Austro-Węgier jako jednego z pierwszych mikronacji po rozpoczęciu naszej polityki zagranicznej. Będziemy chcieli polepszać stosunki i być ich sojusznikami.

R: Sytuacja w Carstwie zdaje się iść ku lepszemu ale wszyscy zdają sobie jak długa jest jeszcze droga do stabilizacji. Co w chwili obecnej jawi sie Waszemu Carskiemu Majestatowi jako sprawa najważniejsza dla dalszej egzystencji Państwa?

C: Członkostwo w Organizacji Polskich Mikronacji. Wiem, że będzie to długa droga do stania się oficjalną polską mikronacją. Ale myślę, że uda nam się to z pomocą wszystkich obywateli Carstwa Rosji.

R: Dziękuje Waszemu Carskiemu Majestatowi za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej odbudowie Imperium Carów.


Wybory

Posted in Informacje z kraju, Polityka on 25 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Dnia dzisiejszego Cesarz i Król Franciszek Józef II wydał postanowienie dotyczące wyborów do Zgromadzenia Parlamentarnego III kadencji, Izby Delegatów Rady Państwa V kadencji i Izby Poselskiej Sejmu III kadencji następującej treści:

” My, z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc… arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc. na podstawie Ugody, Konstytucji Królestw i Krajów w Radzie Państwa Reprezentowanych oraz Konstytucji Krajów Korony Świętego Stefana postanawiamy, co następuje:

1. Rozpisać wybory według następującego kalendarza:
a) do godziny 1930 dnia 5 września 2008 r. przyjmowane są kandydatury,
b) o godzinie 2000 dnia 5 września 2008 r. wysłane zostaną listy z kartami do głosowania, gdzie każdy będzie mógł oddać 2 głosy, w tym głos pusty, jednakże po jednym głosie na kandydata; karty należy odesłać do nadawcy
c) o godzinie 2000 dnia 7 września 2008 r. mija termin odsyłania wypełnionych kart do głosowania,
d) najdalej o godzinie 21
00 dnia 7 września 2008 r. wszystkie głosy zostaną podliczone wedle systemu “British Columbia STV” za pomocą programu “OpenSTV”, z możliwym przedłużeniem tego czasu w przypadku problemów technicznych.

2. Akt niniejszy zyskuje moc prawną z dniem ogłoszenia, jego działanie zakończy się z chwilą ogłoszenia wyników niniejszych wyborów. “

A więc Austro-Węgrzy do urn !

Sen o Wiedniu

Posted in Kultura on 23 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Miałem dziś sen, sen o Wiedniu pełnym świateł…Spacerowałem po nocnym Wiedniu wśród wielonarodowego, rozgadanego i rozśpiewanego tłumu który wiódł mnie ulicą Bösendorferstraße rozświetloną światłem setek misternie wykonanych latarni. Z biegiem czasu do mych uszu coraz wyraźniej dochodziły odgłosy muzyki, wpierw delikatnie a później coraz mocniej i mocniej. W końcu rozpoznałem genialną i niezapomniana Symfonia “Jowiszowa” Wolfganga Amadeusza Mozarta. I właśnie w tej samej chwili ujrzałem gmach Wiener Musikverein – jednej z dwóch słynnych Wiedeńskich sal koncertowych. Wejście do owej “świątyni muzyki” oblegane było przez tłum dostojnych dżentelmenów i eleganckich dam zamierzających dostać się do sławnej Złotej Sali. Tymczasem tłum poniósł mnie dalej w stronę Muzeum Historii Sztuki gdzie zgromadzono wiele dzieł europejskich mistrzów sztuki, wśród nich „Madonna w zieleni” Rafaela, “Pracownia artysty” Vermeera, portrety infantek Velazqueza, mistrzowskie dzieła Rubensa, Rembrandta, Dürera, Tiziana czy Tintoretta. Tam również zgromadziły się tłumy skuszone nowo otwartą ekspozycją dzieł Matejki. Wydostałem się fali ludzi i spokojnie powędrowałem bocznymi uliczkami w nieznanym nawet mnie samemu kierunku. Zagłębiony we własnych myślach nawet nie zauważyłem jak dotarłem w okolice Teatru Ludowego gdzie trwała premiera nowej sztuki obiecującego dramaturga młodego pokolenia Friedricha Hallervorden. Niestety spektakl już się zaczął, dlatego też powędrowałem brukowanymi ulicami Starego Wiednia w stronę Uniwersytetu Wiedeńskiego gdzie odbywało się sympozjum naukowe na poświęcone wpływowi kultury elfickiej na współczesną kulturę Scholandi w której uczestniczyli wybitni naukowcy z całego mikroświata. Wspinałem się śpiesznym krokiem po wytartych, starych schodach Uniwersytetu obawiając się spóźnić i zakłócić tym samym uczoną dyskusje sławnym mężom którzy poświęcili swe życie nauce. Ulżyło mi na duszy gdy zobaczyłem wciąż otwarte drzwi auli konferencyjnej w które wszedłem spokojnym krokiem i…obudziłem się we własnym łóżku.

Ze smutkiem uzmysłowiłem sobie, że w naszym Wiedniu nie ma sal koncertowych, oper ani teatrów a Austro-Węgierskie uniwersytety dawno poszły w zapomnienie i świecą pustkami. Czy nie stać nas na to? Czy poza naszym zasięgiem leży zebranie utworów austriackich klasyków i umieszczenie w ich w odpowiedniej oprawie? Jakże miło było by “spacerować” po stronach Austro-Węgier słuchając w tle wielkich dzieł Mozarta lub Straussa…Zastanawiam się czemu żaden z rządów nie znalazł dość siły aby stworzyć muzeum sztuki Dualistycznej Monarchii. Jesteśmy w tak komfortowej sytuacji mając do dyspozycji wielowiekowy dorobek historycznej Monarchii Habsburgów a nie stworzyliśmy jednej, łatwo dostępnej strony zawierającej dzieła mistrzów pędzla zamieszkujących niegdyś ziemie we władaniu Domu Rakuskiego.
Widać zaangażowanie Ministra Kultury i władz ale to wciąż nie dość i nie może być dość bez wsparcia społeczeństwa. Potrzebny jest wysiłek wszystkich mieszkańców. Rząd przygotowuje ustawę o szkolnictwie która może pomóc dźwignąć Uniwersytet z ruiny ale prawo to nie wszystko, potrzebny jest człowiek który swym zaangażowaniem i ciężką pracą przekuje słowa w ciało. Człowiek który rozwinie rodzimą naukę ale i sprowadzi uczonych z Sarmacji, Scholandi czy Wandystanu. Wierze, że taki człowiek się znajdzie. Wierze również, że ludy Cesarstwa i Królestwa są zdolne do rzeczy wielkich i pięknych. Możemy pisać własne sztuki teatralne, choćby wzorowane na dziełach antycznych czy Szekspira…tematy są wokół nas, wystarczy sięgnąć. Czy historia dramatycznego upadku Cesarstwa Vallhali zalanego przez hordy demonów i jego dzielnych obrońcach nie jest warta uwiecznienia na kartach książek lub parkietach teatrów? Jestem przekonany, że możemy uczynić Wiedeń takim jak z mojego snu, że możemy uczynić Austro-Węgry kulturalną stolicą świata!
Czy sen się ziści? …To już zależy tylko od was drodzy czytelnicy.

Polityka Historyczna

Posted in Kultura, Polityka on 23 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Czy zastanawialiście się kiedyś co odróżnia naszą umiłowaną Monarchię od większości wirtualnych państw? Otóż oczywiście jest to historyczność. Monarchia całymi garściami czerpie ze swojego historycznego pierwowzoru. Historii zawdzięczamy zarówno wygląd naszych granic, strukturę narodowościową, symbole państwowe, ba nawet organizacje armii i wiele wiele innych aspektów. Oczywiście wiele zostało zmodyfikowane na potrzeby reali mikronacji ale w zasadzie wirtualne Austro-Węgry kopiują swój historyczny wzorzec. Można sobie zadać pytanie czy to wada czy zaleta naszego państwa? Otóż odpowiedź nie jest jednoznaczna. Z pewnością możliwość skopiowania instytucji i urządzeń realnej monarchii Habsburskiej znacznie ułatwiła samo utworzenie naszej wirtualnej ojczyzny i dodatnio wpływała na jej szybszy rozwój. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić ,że otoczka historyczna państwa naszego umiłowanego Cesarza i Króla jest jednym z najważniejszych czynników przyciągających nowych obywateli. Śmiem twierdzić ,że sporo część obywateli osiedliła się właśnie tutaj ze względu na historię związaną nierozerwalnie z A-W. Doskonałym tego przykładem jest moja skromna osoba, która bynajmniej nie odnalazła w wielkim wirtualnym świecie Monarchii Franciszka Józefa II dlatego, że szukała mikronacji lecz dlatego, że szukała historii!Autor tego tekstu jeszcze do niedawana nie wiedział, że coś takiego w ogóle istnieje. Był więc to przypadek ale pokazujący jaką wielką role w życiu dualistycznej monarchii wirtualnej odgrywa przeszłość spisane na kartach ksiąg i uczona w szkołach prawdziwego świata. Historyczność ma jeszcze jedną zaletę a jest nią niepowtarzalny klimat który pomaga stworzyć. Ale oczywiście ma też ona niewątpliwie swoje wady. Historyczność która stanowi zachętę dla osób o zamiłowaniu historycznym może przy odstraszać osoby o zainteresowaniach odmiennych. Może powodować, że Monarchia zawsze będzie miała swoich wiernych obywateli i potencjalne grono odbiorców ale stosunkowo niewielkie, trwałość i stabilność ale przy jednoczesnej “niszowości”. Z pewnością zamknięcie w historycznej niszy nie jest tym co byśmy chcieli dla naszego kraju. Oczywiście nie twierdze, że A-W są na nią skazane ani, że w takiej niszy się znajdują ale śmiem twierdzić, że ta cecha Monarchii Austro-Węgierskiej temu sprzyja.Pozostaje jeszcze kwestia o której obecnie można mówić w czasie przeszłym ale która kiedyś stanowiła spory problem. Mam na myśli problem uznania odmienności A-W i jego wychodzenia poza ramy wirtualnego świata przez inne państwa. Na całe szczęście “Wojna uznaniowa” zakończyła się zwycięstwem wojsko Franciszka Józefa II i nasza wielka Monarchia zajęła należne jej miejsce pośród innych państw wirtualnego świata przecierając przy okazji szlak dla innych państw historycznych. Dlatego też dziwi mnie fakt pewnego niezdecydowanego stosunku władz do realnej otoczki naszego państwa i to nawet pomimo wspomnianej uprzednio wojny którą stoczyliśmy pośrednio także dla uznania naszej historyczności. Nasze władze powinny oficjalnie i jednoznacznie uznać wirtualne Austro-Węgry za kontynuatora i bezpośredniego sukcesora historycznej naddunajskiej Monarchii. Ale na tym nie należy poprzestać, historia wymaga ciągłości i dlatego najważniejszą działalnością naukową naszego mam nadzieje już niedługo restaurowanego Uniwersytetu powinny być badania i prace nad uzupełnieniem luki w historii między rokiem 1918 a odnowieniem Monarchii przez Franciszka Józefa II. Historia jest naszym znakiem rozpoznawczym, jest naszą wielką siła więc wykorzystajmy ją w pełni dla dobra Monarchii i całego świata mikronacji.