Archiwum kategorii Państwo

Ugoda nowelizowana!

Posted in Informacje z kraju, Monarchia, Państwo, Prawo on 25 październik, 2008 by Benedykt Szujski

Dnia wczorajszego zakończył się długi i żmudny proces nowelizacji Ugody – najważniejszego aktu prawnego Monarchii Austro-Węgierskiej.

Zgodnie z treścią Ustawy centralnej o zmianie Ugody z dnia 8 października 2008 roku projekt nowelizacji został wpierw przyjęty przez Zgromadzenie Parlamentarne kwalifikowaną większością głosów, a następnie został zaakceptowany przez Radę Monarchii.  Kolejnym koniecznym wymogiem przyjęcia zmian w Ugodzie było zaakceptowanie jej nowej treści przez naród, w referendum ogólnokrajowym, ogłoszonym przez Monarchę maksymalnie trzy dni po przyjęciu treści nowelizacji przez Radę Monarchii. Zgodnie z treścią postanowienie Cesarza i Króla Franciszka Józefa II z dnia 10.10.2008 referendum trwało przez trzy dni: od 17 do 20 października 2008 roku.

W dniu 21 października JCKM FJII wydał postanowienie ogłaszające wynik powyższego referendum zgodnie z którym za przyjęciem nowelizacji Ugody opowiedziało się 83% głosujących a przeciw zaledwie 17% biorących udział w referendum. Frekwencja wyniosła 64%.

Proces nowelizacji zakończyło opublikowanie przez Cesarza i Króla FJII treści znowelizowanej Ugody w Dzienniku Ustaw Monarchii Austro-Węgierskiej w dniu 24 października 2008 roku. Nowa Ugoda wejdzie w życie po upływie 7 dni od daty jej publikacji.

Tak więc cała czasochłonna i skomplikowana droga zakończyła się pełnym sukcesem. Zapewne wyjdzie to Monarchii na korzyść zważając na fakt, że znowelizowana Ugoda stoi na znacznie wyższym poziomie zarówno legislacyjnym jak i merytorycznym niż jej pierwowzór. Ponadto zdecydowane opowiedzenie się społeczeństwa, podczas referendum, za jej przyjęciem wzmacnia jej demokratyczne umocowanie oraz autorytet jako najwyższego aktu prawnego całych Austro-Węgier, co nie jest bez znaczenia dla jej przyszłego przestrzegania. Jest to wielki sukces Rządu i Zgromadzenia Parlamentarnego poprzedniej kadencji oraz samej Naddunajskiej Monarchii. Z sukcesem tym w przeszłość odchodzi stara Ugoda, która służyć już będzie tylko badaczom Austro-Węgierskiego konstytucjonalizmu.

Ogłoszenie referendum w sprawie nowelizacji ugody

Posted in Informacje z kraju, Monarchia, Państwo, Prawo on 12 październik, 2008 by Benedykt Szujski

Dnia 10.10.2008 miłościwie nam panujący Cesarz i Król Franciszek Józef II postanowił na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej. Oto pełna treść Postanowienia:

My, z Bożej Łaski cesarz Austrii, apostolski król Węgier, król Czech, Dalmacji, Chorwacji, Sławonii, Galicji, Lodomerii i Ilyrii etc, etc… arcyksiążę Austrii Górnej i Dolnej, wielki książę Krakowa, książę Lotaryngii, Salzburga, Styrii, Karyntii, Krainy i Bukowiny, wielki książę Siedmiogrodu, margrabia Moraw, książę Dolnego i Górnego Śląska, Oświęcimia i Zatoru, Cieszyna, Friaul, Raguzy i Zary, hrabia Habsburga i Tyrolu, Kyburga, Goricy i Kradiski, książę Trydentu i Brixen, margrabia Łużyc Dolnych i Górnych oraz Istrii, hrabia Hohenembs, Feldkirch, Bregencji, Sonnenebergu, pan Triestu, Cattaro i Marchii Wendyjskiej, wielki wojewoda Banatu, etc. na podstawie Ustawy Centralnej nr 14 niniejszym postanawiamy, co następuje:

1. Ogłosić referendum wśród obywateli Monarchii Austro-Węgierskiej.

2. Referendum potrwa od 20.00 17 października 2008 r. do 20.00 20 października 2008 r.

3. W referendum zostanie zadane pytanie “Czy jesteś za przyjęciem Nowelizacji Ugody z dnia 8 października 2008 r.?”, przy czym możliwe będą odpowiedzi:
a) “Tak”,
b) “Nie”.

4. Postanowienie zyskuje moc prawną z dniem ogłoszenia.

Rzeczona Ugoda jest najważniejszym aktem prawnym Austro-Węgier na którym opiera się cały porządek prawny i istnienie samej Monarchii. Ugoda została zawarta już w 1867 i na jej mocy Cesarstwo Austriackie przekształciło się w dualistyczną Monarchię Austro-Węgierską. Obecna nowelizacja, nad której wprowadzeniem wypowie się naród w zbliżającym się referendum zmienia treść Ugody z dnia 30 grudnia 2007 roku. Upływ czasu i rozwój Monarchii wymusza dostosowanie najwyższego aktu prawnego w państwie do aktualnych potrzeb, dlatego tak ważna jest decyzja, którą podejmie naród w dniach 17- 20 października.

W trosce o dobro Monarchii pragnę w imieniu redakcji Teki Stańczyka zachęcić wszystkich uprawnionych do wzięcia udziału w tym, jakże ważnym wydarzeniu i wyrażeniu swego głosu w nadchodzącym referendum. Obywatele Monarchii – Do urn!

Czarny dzień dla Monarchii!

Posted in Dom Panujący, Informacje z kraju, Monarchia, Państwo on 20 wrzesień, 2008 by Benedykt Szujski

Jak poinformowały władze Monarchii Austro-Węgierskiej, dziś, w godzinach porannych zginęła w tragicznych okolicznościach nasza umiłowana Cesarzowa Elżbieta.

Najjaśniejsza Cesarzowa Elżbieta została zaatakowana w czasie zwiedzania Insbrucku przez zamachowca nieznanego pochodzenia. Według wstępnych doniesień, napastnik niespodziewanie wybiegł spośród wiwatującego tłumu i oddał do naszej umiłowanej Cesarzowej trzy, celne strzały w głowę. Zgon nastąpił na miejscu.

Próbującego uciekać mordercę pojmali Cesarsko-Królewscy żołnierze. Niestety podczas próby pojmania życie stracił również jeden z nich, którego nazwisko nie zostało jak na razie poddane do oficjalnej wiadomości.
Pojmany nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów na podstawie których można by stwierdzić jego pochodzenie, jednak naoczni świadkowie twierdzą, że wykrzykiwał on popularne w państwach socjalistycznych pozdrowienia, co może pomóc ustalić jego tożsamość.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że osobnik który dokonał tej straszliwej zbrodni przedostał się na terytorium Monarchii Austro-Węgierskiej przekraczając granicę z sojuszniczą Surmenią.

Motywy zbrodni jak do tej pory nie są znane. Według jednej z branych pod uwagę możliwości, celem zamachu był sabotaż stosunków dyplomatycznych Monarchii z Królestwem Surmeni.
Jeśli taki był cel tego obrzydliwego aktu terroryzmu i przemocy, to opierając się na słowach naszego pogrążonego w żałobie Monarchy możemy orzec, że nie został osiągnięty. Dobitnie świadczy o tym treść mowy tronowej JCKM Franciszka Józefa II który ogłosił co następuje:

Do moich Ludów!

Wydarzenie dzisiejsze – śmierć mojej najdroższej Małżonki przede wszystkim powoduje reakcje biegunowo odległe od zwyczajnej naszej radości i beztroski. Kim był zamachowiec i jakie były powody jego działania – do dziś nie wiemy.

Wydawać by się mogło, że po 28 czerwca 1914 roku w naszej historii nie zdarzy się już nic podobnego. Dzisiejsze wydarzenie pokazuje nam, jak bardzo się myliliśmy, jak szybko spoczęliśmy na laurach. Znamiennym jest, że zamachowiec starał się naruszyć nasze stosunki z sojuszniczą Surmenią przedzierając się przez jej granice. Oświadczam, że dopóki jestem zwierzchnikiem naszej dyplomacji nie dopuszczę do rozluźnienia naszego sojuszu. Wręcz przeciwnie – Trójprzymierze stanie się jeszcze mocniejsze niż kiedykolwiek.

Żałuję jednocześnie, że Mowa Tronowa, którą miałem wygłosić z okazji rozpoczęcia prac Zgromadzenia Parlamentarnego, stała się tekstem pełnym żalu, smutku i rozgoryczenia. Jest mi przykro, że nasz kraj musiał doznać takiego bólu. Zabójca mej Najjaśniejszej Małżonki zasługuje na pogardę, z mojej strony jednak uzyskał przebaczenie. Mimo tego, Austro-Węgry nigdy nie będą pobłażliwe wobec mocodawców mordercy. Będziemy ich szukać do końca. Naszego albo ich.

Niniejszym zmuszony jestem ogłosić żałobę na terenie całego kraju.

(-) FJ II, I. R., m. p.

Ministerstwo Sprawa Zagranicznych Monarchii oświadczyło, że mając na uwadze bezpieczeństwo obywateli w ciągu najbliższych dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. MSZ argumentuje podjętą przez siebie decyzję koniecznością tymczasowego odizolowania państwa na rzecz  bezpieczeństwa. Miejmy nadzieje, że ten krok pozwoli zapobiec dalszym, potencjalnym aktom terroryzmu.
Oto pełna treść oświadczenia wydanego przez MSZ Victorio Mortuusa:

W historii każdego kraju pojawiają się momenty, kiedy to łzy wypełniają nasze oczy, a rzeczywistość napawa serca obywateli żalem i rozgoryczeniem. Taki dzień właśnie nadszedł dla Monarchii Austro-Węgier. Straszliwe wydarzenia wstrząsnęły wszystkimi Narodami ukochanej ojczyzny. W dniu dzisiejszym doszło do zamachu na życie Jej Cesarskiej i Królewskiej Mości Elżbiety, który niestety zakończył się powodzeniem.
Wszyscy miłujący Monarchię przepełnieni żalem w tak strasznym dniu ubolewają nad tak cenną stratą. Jednak nawet tak okropne i haniebne działania separatystycznych jednostek nie mogą zakłócić trzeźwego myślenia władz państwa.
Dlatego też Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, iż w takich okolicznościach Rząd Monarchii Austro-Węgier czuje się zobowiązany do zapewnia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa swoim obywatelom. W wyniku takich zobowiązań Ministerstwo informuje, iż w przeciągu dni dokona wypowiedzenia Traktatu Reformującego Unię Kontynentu Wschodniego. Decyzja ta jest podyktowana przymusem czasowej izolacji państwa na rzecz swego bezpieczeństwa.
Jednocześnie Osobiście dziękuję wszystkim za udzielone wsparcie.

/-/ Victorio Mortuus
Minister Spraw Zagranicznych
Monarchii Austro-Węgier

Niezbędne kroki mające poprawić bezpieczeństwo podjęło również Ministerstwo Wojny oraz Cesarsko-Królewskie Siły Zbrojne o czym możemy przeczytać w oświadczeniu MW Edmunda von Rabl:

Drodzy Rodacy!

Wobec tak strasznych wieści Ministerstwo Wojny i Cesarsko Królewskie Siły Zbrojne nie mogą pozostać obojętne. Żandarmeria Wojskowa i Żandarmerie Krajowe zostały postawione w stan wyższej gotowości. Jednocześnie Kompanie Graniczne wsparte pododdziałami wojska i śmigłowcami uszczelnią granice. Na dworcach, lotniskach i w miejscach użyteczności publicznej pojawią się wzmocnione patrole żandarmerii. Podróżni na przejściach granicznych będą poddawani dokładnej kontroli.
Ponadto wyznaczam 25 Batalion Strzelców Polowych, obok Gwardii Cesarskich, do ochrony osoby Monarchy.
Pragnę przeprosić obywateli i podróżnych za utrudnienia w codziennym życiu, ale sytuacja wymaga tak ostrej reakcji.
Dziękuje za zrozumienie.

(-) Edmund von Rabl
minister wojny

Władzę obiecują, że wkrótce opinii publicznej zostanie ujawniony szczegółowy raport ze śledztwa, który powinien odpowiedzieć na wszelkie związane z tą zbrodnią pytania.
Miejmy nadzieje, że raport wskaże również winnych zaniedbań które przyczyniły się do tej tragedii.

W chwili obecnej na terytorium całej Monarchii panuję żałoba narodowa a wszyscy poddani Cesarza i Króla Franciszka Józefa II łączą się z nim w bólu opłakując śmierć ukochanej Cesarzowej Elżbiety. Z całego świata płyną kondolencje i wyrazu współczucia dla JCKM FJII, Domu Rakuskiego i całej Monarchii.

Boże Chroń Monarchię!

Pochwała tronów

Posted in Monarchia, Państwo, Polityka on 9 wrzesień, 2008 by Benedykt Szujski



Żyjemy w dziwnych czasach, w czasach wielu sprzeczności i wielu zmian. Z jednej strony nie tak dawno Sarmacja przeżywająca kryzys demokracji szukała stabilizacji i wyjścia z politycznej pustki w autorytecie oraz sile Monarchii a jednocześnie prawowita i legalna władczyni Sułtanatu Al Rajn, Jej Wysokość Sułtan Aisahah Ramzani al-Ekonoglu chwilowo została pozbawiona władzy przez rządnych władzy wojskowych spychających kraj na skraj wojny domowej. Co więcej w samych Austro-Węgrzech pojawiają się ludzie którzy nawołują do obalenie instytucji monarchii choć ich poglądy nie zyskują żadnego poparcia. W tych ciężkich czasach, gdy prawo jest deptane a uświęcone tradycje nic nie znaczą czuję się w obowiązku wystąpić z pochwałą oraz w obronie monarchizmu, legitymizmu i zasady dziedziczności tronu.

Wpierw należy określić co rozumiemy pod pojęciem monarchii i opozycyjnej do niej republiki. Monarchia jest tą formą rządu, w której głowa państwa nie jest obieralna albowiem jego władza nie pochodzi od ludzie lecz ma swoje źródło w czymś więcej. Według szkoły teokratycznej władza monarchy pochodzi od Boga Wszechmogącego, a więc ” z łaski Bożej “. W błędzie jest jednak ten władca który z tego zwrotu wyciąga przekonanie o swej wyjątkowości – wręcz przeciwnie, słowa te powinny mu przypominać, że nie zawdzięcza swej pozycji własnym zaletom lecz właśnie “łasce Boga”. Swoim życiem oraz nieustającą służbą wobec państwa i poddanych powinien dowieść swej przydatności i godności bycia królem. Oczywiście w współczesnym świecie, coraz bardziej zlaicyzowanym i coraz bardziej oddalającym się od pojęć religijnych teokratyczne uzasadnienie władzy królewskiej wielu nie przekonuje. Niech ci właśnie za uzasadnienie uznają wielowiekową tradycje sprawowania władzy, czasami sięgającą samych początków państwowości dzisiejszych monarchii. Całe wieki panowania dynastii i uznawania tego panowania przez poddanych za słuszne, prawowite oraz legalne daje jej kontynuatorom wszelkie prawa do władzy. Mówiąc patetycznie – wieki dały dynastii prawo do władzy i żaden człowiek nie może jej tej władzy pozbawiać. Dla odróżnienia republika jest formą państwa w której najwyższy urzędnik w państwie jest wybierany przez społeczeństwo a konkretnie przez jego część która go wybrała i z której to wywodzi się jego władza.

Przeciwnicy monarchii chcąc zdyskredytować tą formę rządów często wymieniają niegodnych tronu królów, jednocześnie przedstawiając ich jako typowych dla monarchii jako takiej zapominając jednocześnie, że można podać co najmniej tyle samo przykładów zdemoralizowanych i skorumpowanych zawodowych polityków zajmujących najwyższe urzędy w państwach republikańskich. Ci sami ludzie z upodobaniem twierdzą jakoby Rządy Monarchistyczne były sprawowane tylko przez i w imieniu arystokracji nie zauważając lub nie chcąc zauważyć, że w współczesnych Monarchiach arystokratów z urodzenia będących w rządzie jest bardzo mało albo wcale.

Argumentują oni również, że wybór głowy państwa w republice nie zależy od urodzenia ale od woli ludzi. Czas trwania kadencji elekta jest ograniczony a jeśli nie jest on zdolny do sprawowania władzy to łatwo można go wymienić. Natomiast w monarchii – jak mówią, kiedy na tron wstąpi zły lub co gorsza szalony władca usunięcie go jest niemożliwe bez obalenia istniejącego porządku. Ale i tutaj adwersarze tronów mijają się z prawdą. Każdy kto choć trochę zna historie wie, że w niemal każdej monarchii średniowiecznej możliwe było zastąpienie niezdolnego do rządzenia sukcesora inną, bardziej właściwą osobą posiadającą prawa do tronu. Dopiero w czasach późniejszych, za sprawą szalejącej reakcji zaczęto w sposób sztywny i skrajny interpretować zasadę legitymizmu. Jednak to było wypaczenie które nie powinno wpływać na obraz monarchii jako formy rządów. Oczywiście w obecnych czasach istnieje potrzeba stworzenia niezależnego i całkowicie apolitycznego organu sądowego badającego zdolność dziedzica do objęcia tronu a w razie konieczności, zamieniając go na następnego z kolei sukcesora lecz to już temat na inny artykuł.
Wbrew temu co insynuują przeciwnicy tronów, dziedziczność i legitymizm nie jest słabością lecz siłą Monarchii. Doświadczenie uczy, że królowie są zazwyczaj lepszymi w rządzeniu niż prezydenci. Dzieję się tak z prostego powodu – monarcha rodzi się aby władać, dorasta z tą myślą i żyje w poczuciu tej szczególnej misji. Przez całe swoje życie, aż do objęcia tronu uczy się jak rządzić, jest więc profesjonalistą w rządzeniu jakim nigdy nie będzie żaden prezydent elekt. Co więcej dziedziczny władca nie jest zależny od żadnej partii, żadnej grupy społecznej i nikomu nie zawdzięcza swojej pozycji czy władzy. W współczesnym świecie wybory wymagają olbrzymich nakładów pieniężnych i wielkiego sztabu ludzi bez których zwycięstwo jest niemożliwe. Tym olbrzymim kosztom nie jest wstanie podołać żadna jednostka, nawet najbogatsza dlatego każdy kto pretenduje do fotela głowy państwa musi się w uwikłać w zależności wobec ludzi którzy mu tej koniecznej pomocy udzielą. W ten sposób Prezydent nie jest reprezentantem całego narodu lecz przede wszystkim reprezentuje interesy partii która mu udzieliła poparcia i dzięki której zdobył ten najwyższy urząd w państwie. Element partyjny zawłaszcza zawłaszcza najwyższe urzędy w państwie a często i stanowiska w państwowych podmiotach gospodarczych kierując się przede wszystkim interesem samej partii. Wreszcie kadencyjność sprzyja krótkowzroczności, elekt ma mało czasu aby przypodobać się wyborcom i zapewnić sobie reelekcje w następnych wyborach. Kalkulacja polityczna z tym związana sprawia, że najtrudniejsze ale i najważniejsze sprawy społeczno – gospodarcze nie są rozwiązywane w obawie o utratę poparcia. Dlatego też tylko monarcha jest jedynym, prawdziwym reprezentantem całego narodu i tylko on dba jednakowo o wszystkich swoich poddanych niezależnie od ich statusu majątkowego czy poglądów politycznych. Niezależność władcy jest szczególnie ważna przy pełnieniu funkcji arbitra, zwłaszcza w czasach załamania i niepokojów.

Być może najbardziej krzywdzącym zarzutem stawianym przez adwersarzy tronów jest rzekoma niemożność pogodzenia monarchizmu z ideą demokracją i sprzyjaniu rządom autokratycznym.
Aby ten absurdalny pogląd uosabiający monarchie z monarchofaszyzmem obalić wystarczy spojrzeć na współczesne nam monarchie. Prawie każda jest w pełni demokratyczna. Doskonałym tego przykładem jest Monarchia Austro-Węgierska gdzie mieszkańcy cieszą się wszelkimi możliwymi swobodami osobistymi, politycznymi i gospodarczymi. Co więcej władcy większości istniejących monarchii dobrowolnie i z własnej inicjatywy dokonywali przez lata coraz większego ograniczenia własnej władzy. Fakt ten pozwala jednoznacznie odrzucić propagowany przez niektórych obraz monarchy jako rządnego władzy tyrana.
Monarcha jako osoba niezależna od sił partyjnych jest najlepszym gwarantem przestrzegania prawa i zasad demokracji. Monarchia jako forma rządów doskonale współgra z demokracją łagodząc jej wady.

Istnieje jeszcze jeden równie fałszywy jak reszta pogląd według którego monarchia jest po prostu za droga. Adwersarza tronów lubują się w opowiadaniu o rzekomych bogactwach i przepychu władców oraz bajońskich sumach pieniędzy które mają płynąć z budżetu na ten cel. Nie zadają oni sobie trudu by zbadać jak jest naprawdę choćby w Monarchii Austro-Węgierskiej gdzie nasz umiłowany Cesarz i Król Franciszek Józef II nie otrzymuje ani jednej korony z racji zasiadania na tronie. Pogląd, że monarchia jest zawsze kosztowna jest mitem. Wszystko zależy od konkretnych ustaleń w danym państwie.

Na koniec pozwolę sobie wspomnieć pewien istotny fakt o którym się zapomina – to monarchie były pierwszymi państwami w mikroświecie i to monarchiom zawdzięczamy istnienie współczesnej cywilizacji.

Mam nadzieje, że ten tekst uzmysłowił wszystkim fałszywość zarzutów stawianych monarchii i wykazał niewątpliwą wyższość tej formy rządów nad republiką. Wszystkie narody bez władców są jak dzieci bez ojca a smutnym jest naród sierot. Dlatego świadomi jak wiele zawdzięczamy i jak wiele jeszcze zawdzięczać naszemu Monarsze będziemy, “z głębi serc naszych oświadczamy, że przy Tobie Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy”.

Austro-Węgrzy wybrali!

Posted in Informacje z kraju, Państwo, Polityka, Wybory on 8 wrzesień, 2008 by Benedykt Szujski

Dnia wczorajszego o godzinie 20.00 zakończyła się procedura wyborcza która wyłoniła członków Izby Delegatów Rady Państwa V kadencji i Izby Poselskiej Sejmu II kadencji.

Zgodnie z wynikami wyborów Cesarz i Król Franciszek Józef II postanowił rozwiązać Izbę Delegatów Rady Państwa, Izbę Poselską Sejmu oraz Zgromadzenie Parlamentarne z chwilą zakończenia przez obecnego Przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego wszelkich czynności ścieżki legislacyjnej, które są w toku oraz zakazać podejmowania następnych prac legislacyjnych i powołać Izbę Delegatów Rady Państwa, Izbę Poselską Sejmu i Zgromadzenie Parlamentarne nowej kadencji.

Wedle wyników wyborów w Izbie Delegatów Rady Państwa V kadencji zasiadać będą Pan Riccardo Ritter von Rotberg z Liberalnej Partii Austro-Węgier i Pan Łukasz Ziółkowski będący członkiem Austro-Węgierskiej Partii Demokratycznej. Miejsce w Izbie Poselskiej Sejmu II kadencji zgodnie z liczbą otrzymanych głosów zdobyli Pan Wasilij Petrowicz startujący z ramienia  LPAW i Pan Miklos Vay będący kandydatem niezależnym. Zgodnie z treścią Ugody członkowie Izby Delegatów Rady Państwa i Izby Poselskiej Sejmu wraz z przedstawicielem Jego Cesarskiej i Królewskiej Mości stają się członkami Zgromadzenia Parlamentarnego III kadencji.

Rozkład mandatów w nowym Zgromadzeniu Parlamentarnym nie pozwala wskazać na dzień dzisiejszy osoby która z całą pewnością zostanie premierem i prawdopodobnie wymusi utworzenie koalicji między posiadającą największą ilość mandatów LPAW a którąś z pozostałych sił politycznych zasiadających w parlamencie.

Warto nadmienić, że frekwencja wyborcza wyniosła 62,5% w Przedlitawii i 57,14% w Zalitawii co nie jest wynikiem tragicznym ale nie jest i wynikiem zadowalającym.

Przed nowym Zgromadzeniem Parlamentarnym czeka teraz trudne zadanie wyłonienie rządy i spełnienia nadziej mieszkańców, których aż 63% uważa, że wybory przyniosą poprawę w kraju a tylko 21% twierdzi, że ją pogorszy.

W imieniu redakcji Teki Stańczyka gratuluje wszystkim wybranym i apeluje o szybkie utworzenie rządy.

Przyjazne państwo część II

Posted in Administracja, Państwo on 4 wrzesień, 2008 by Benedykt Szujski

Kontynuując rozpoczęty jakiś czas temu temat biurokracji i prawnych absurdów obecnych w Monarchii pragnąłbym poruszyć kilka następnych problemów które rzuciły mi się w oczy odkąd osiedliłem się w Monarchii.

Niedługo po moim przybyciu do pięknego Krakowa postanowiłem poznać lepiej moją ojczyznę i udałem się w podróż samochodem po całych Austro-Węgrzech. Mknąc po naszych doskonałych autostradach i podziwiając piękne krajobrazy zarówno Przedlitawii jak i krajów Korony Świętego Stefana dumałem nad pięknem naszej ojczyzny.
Oczywiście podróżując po Austro-Węgrzech nie można nie zwiedzić obu stolic naszej dualistycznej Monarchii. Tak też uczyniłem ja sam zachwycając się widokiem Wiedeńskiej Opery czy monumentalnego Parlamentu Węgierskiego.
Niestety w czasie podróży dane mi było zauważyć również rzeczy które nie napawały mnie zadowoleniem lecz smutkiem.
Ku memu rozczarowaniu wiele z reklamowanych i polecanych w informatorze turystycznym Monarchii miejsc czy instytucji już nie istnieje. Dlatego nie było mi dane cieszyć się jazdą konną w stadninie Złota Podkowa czy uczestniczyć w wykładzie na Uniwersytecie Węgierskim, a moją podróż nie umilało Radio Szatra.
Fakt, że owe instytucje już nie istnieją nie byłby tak bolesny gdyby nie rozczarowanie spowodowane ich reklamowaniem. Myślę, że jest w zasięgu rządzących uaktualnienie stron Monarchii, bo martwe linki z pewnością robią gorsze wrażenie niż nawet ich całkowity brak.
Niezadowolenie, a może nawet i gniew wzbudziło we mnie również obraźliwe graffiti widniejące na wielu budynkach Państwowych Przedlitawii od Czech do Vorarlbergu.
Doprawdy wielce mnie dziwi, że wciąż nie zlikwidowano tych przejawów wandalizmu mimo, że o nich informowano.
I tu zbliżamy się do najważniejszego elementu niniejszego artykułu czyli braku jakiegokolwiek odzewu administracji na skargi i propozycje obywateli.

Teoretycznie urząd powinien reagować na każdą propozycje lub skargę nadając każdej z nich odpowiedni status: do realizacji, przyjęta, odrzucona, realizowana lub proszę dodać więcej informacji, a tym samym informując zgłaszającego i całe społeczeństwo o dalszym biegu sprawy.
Niestety tak jest tylko w teorii albowiem owe propozycje lub skargi trafiają zapewne do przepastnej szuflady jakiegoś urzędnika o czym świadczy jakikolwiek brak odpowiedzi na nie począwszy od 03. 05. 2007…
Wprawdzie na skargi wysłane bezpośrednio do urzędnika czy przedstawiciela władzy odpowiedź nadchodzi stosunkowo szybko lecz nie zmienia to faktu, że wspomniana droga administracyjna jest całkowicie ignorowana.

Dlatego apeluje do osób w których kompetencji to leży, o naprawę tego nie przynoszącego chluby Austro-Węgierskiej administracji stanu rzeczy. Niech to będzie kolejny krok w stronę budowania naprawdę przyjaznego obywatelowi państwa.

Przyjazne Państwo część I

Posted in Administracja, Państwo, Prawo on 28 sierpień, 2008 by Benedykt Szujski

Na fali rozpoczynającej się w Monarchii dyskusji na temat problemów kraju z niskim przyrostem naturalnym i niewielkim osadnictwem właściwym wydaje się omówienie jakże ważnej w tym kontekście kwestii przyjazności machiny państwowej wobec mieszkańców.

Jako osoba niedawno przybyła i niedoświadczona miałem okazje na samym sobie poznać problemy z jakim boryka się w stosunkach z państwem przeciętny obywatel o czym mam zamiar teraz opowiedzieć. Ale zacznijmy od początku…

Otóż przybyłem do Monarchii 3 sierpnia 2008 i pełen nadzieje na znalezienie lepszego życia osiedliłem się pięknym Krakowie. Formalności związane z otrzymaniem pozwolenia na zamieszkanie w moim przypadku nie trwały długo i już po bodajże jednym dniu stałem się oficjalnie poddanym Cesarskim. Należy jednak napomnieć, że niestety w nie we wszystkich przypadkach administracja działa tak sprawnie i niektórzy nieszczęśnicy są zmuszeni koczować na granicy nawet do około 3 dni. Wprawdzie nie zdarza się to często lecz sam fakt, że ma niekiedy miejsce musi niepokoić a samych pechowców może poważnie zniechęcić.
Po dniu spędzonym na wprowadzaniu do mej kamienicy i aklimatyzacje postanowiłem założyć w pobliskim oddziale Cesarskiego i Królewskiego Banku niezbędne w dzisiejszych czasach konto. Wstępne formalności ani nie nastarczały wielkich trudności ani nie trwały długo a pracownicy Banku byli niezwykle pomocni i uprzejmi. Niestety ku memu rozczarowaniu nie był to koniec…otóż o czym dowiedziałem się znacznie później wedle aktualnie obowiązujących przepisów konto aby było gotowe do użytkowania wymaga decyzji samego Monarchy! Zrzucanie tak błahych i niegodnych zainteresowania koronowanej głowy spraw na naszego bardzo zapracowanego Cesarza i Króla wydaje się niedorzecznością i trudno zrozumieć sens takiego rozwiązania. Co więcej jak miałem okazje poczuć na sobie nie jest to zawsze tylko krótką formalność…
Czekałem na pozytywną decyzje przez 3 następne dni lecz aktywacja konta nie nastąpiła. Straciwszy cierpliwość postanowiłem zainterweniować i wysłałem list z zażaleniem do Ministra Skarbu. I tu akurat władze nie zawiodły i w bardzo szybki sposób odpowiedziały na moje zażalenie. Niestety w odpowiedzi właśnie dowiedziałem się o koniecznej do aktywacji konta decyzji Monarchy który…wyjechał na wakacje. W ten sposób zwykła jak się wydaje formalność przedłużyła sie wiele dni co oczywiście nie jest bynajmniej winą naszego Władcy, który też ma prawo do odpoczynku, lecz niezrozumiałego prawa. Ostatecznie, po powrocie Jego Cesarskiego i Królewskiego Majestatu i wysłaniu uniżonej prośby moje konto zostało aktywowane 20 sierpnia 2008 czyli po 15 dniach od jego założenia.
Nie są to zresztą jedyne problemy z systemem bankowym w naszym kraju, podobne trudności czekają mieszkańca w chwili gdy zechce przeprowadzić jakąś transakcje lub tak jak ja poprosić o zapomogę. W tedy również obywatel musi się przygotować na czekanie ,aż biurokracja zatwierdzi przelew…prawdopodobnie bez wysłania zażalenia prędko się nie doczeka. Mając dość czekania i nie mając chęci wysyłać kolejnego listu do władz anulowałem prośbę przelewu.
Ta swoista droga przez mękę może naprawdę wielu zniechęcić do dalszego życia w Naddunajskim Kraju dlatego tak ważna jest jak najszybsza zmiana obowiązujących przepisów i dostosowywanie ich do realiów funkcjonowania monarchii. Dlatego apeluje do wszystkich odpowiedzialnych za to osób o niezwłoczne podjęcie odpowiednich działań.

Zdając sobie sprawy, że to nie jedyny przejawy zbędnej biurokracji obecnej w Monarchii Teka Stańczyka wciąż pozostaje na tropie prawnych absurdów i już wkrótce przedstawi kolejne wnioski.